Laguna Balos to magiczne miejsce. Pierwsze co rzuca się w oczy to kolor wody. Nie mówię, tu o zwykłym, pięknym błękicie. Kolor w lagunie jest wielobarwny, przeobrażony, jakby przetworzony. Możemy określić go jako „czysty” turkus, przechodzący przez wiele odcieni, aż do soczystego szafiru. Całość potęguje czyściutki, biały piasek, który jeszcze bardziej wzmacnia paletę kontrastów. Laguna Balos to magiczne miejsce. Pierwsze co rzuca się w oczy to kolor wody. Nie mówię, tu o zwykłym, pięknym błękicie. Kolor w lagunie jest wielobarwny, przeobrażony, jakby przetworzony. Możemy określić go jako „czysty” turkus, przechodzący przez wiele odcieni, aż do soczystego szafiru. Całość potęguje czyściutki, biały piasek, który jeszcze bardziej wzmacnia paletę kontrastów. Laguna Balos to magiczne miejsce. Pierwsze co rzuca się w oczy to kolor wody. Nie mówię, tu o zwykłym, pięknym błękicie. Kolor w lagunie jest wielobarwny, przeobrażony, jakby przetworzony. Możemy określić go jako „czysty” turkus, przechodzący przez wiele odcieni, aż do soczystego szafiru. Całość potęguje czyściutki, biały piasek, który jeszcze bardziej wzmacnia paletę kontrastów. Laguna Balos to magiczne miejsce. Pierwsze co rzuca się w oczy to kolor wody. Nie mówię, tu o zwykłym, pięknym błękicie. Kolor w lagunie jest wielobarwny, przeobrażony, jakby przetworzony. Możemy określić go jako „czysty” turkus, przechodzący przez wiele odcieni, aż do soczystego szafiru. Całość potęguje czyściutki, biały piasek, który jeszcze bardziej wzmacnia paletę kontrastów.